Polecany post

Retrowrzuta 1981 - Kto wiedział o stanie wojennym?

Lubię trzymać w szufladach i pudłach różne szpargały. Czasem są to stare listy, czasem jakieś gazety, zdjęcia. No i właśnie natrafiłem na co...

sobota, 25 września 2010

z archiwum: "Mój kolorowy dzień"

Nastawiłem budzik na dziewiątą, ale przecież nie można być tak jednoznacznym.
Więc poleżałem 20 minut, żeby było fajnie i jak trzeba.
W końcu wstałem, ale tak... nie do końca, bo znów położyłem się.
Tak wstawałem i kładłem się, no bo przecież nie mogę tak po prostu spać, albo nie spać!?
Co to za pomysł? Po godzinie doszedłem do wniosku, że to jednak blokuje moją aktywność więc wstałem (udając, że śpię) i zacząłem się ubierać. Żeby nie być tak zero-jedynkowym, postanowiłem, że majtek nie ubiorę, a skarpetkę na prawej nodze to tak wciągnę do połowy. Koszuli nie zapnę, cool!
W ten sposób będę "jakby ubrany".
Potem umyłem zęby, ale tylko 20, trochę się namęczyłem licząc je, ale czego się nie robi dla sprawy!?
Następne 15 minut zajęło mi rozważanie, czy jestem głodny, czy troszkę głodny, czy może ohydnie, w czarny sposób bardzo głodny? Wybrałem opcję "szarości" i z dwóch jajek, które wbijałem na patelnię, jedno wbiłem obok, na kuchenkę. Niech se kurwa leży.
Potem tak trochę jadłem, trochę piłem, cholera wie co, gazetę czytałem, ale tylko co trzecie słowo.
No i wreszcie wpadłem w zasadzkę...
Miałem wyjść! Groza!!! Przecież, jeżeli wyjdę, to wyjdę, a jeśli nie wyjdę to nie wyjdę?!
Czy mogę trochę i niejednoznacznie wyjść?
No, to tak wychyliłem się do połowy poza drzwi i zdybała mnie studentka, której wynajmuję mieszkanie.
Mówi: " O! Pan troszkę nie ubrany..."
O rety! Zauważyła! Super! No to mówię, że zaraz przyjdę po czynsz, ale nie musi go przecież tak zero-jedynkowo płacić, nie?
Uśmiechnęła się jakby tak niejednoznacznie i kolorowo...
Po dziesięciu minutach kasowałem 383 złote czynszu w gotówce i 177 złotych w ssaniu.
Zacząłem wreszcie kumać... to wszystko jest takie względne i splecione... przecież w tym momencie ja miałem fujarę w buzi i ona miała też!
Nic więc niejest jednoznaczne i prymitywnie czarno-białe.
Potem poszedłem do kibla i troszkę się wysrałem, a w efekcie i troszkę podtarłem - szczegółów oszczędzę - ale ponieważ nie miałem majtek, musiałem jednak zrobić takie małe niby-pranie dżinsów.
Tak je troszkę zamoczyłem i wrzuciłem do suszarki nastawiając na "wilgotne".
Goście z Whirlpoola już dawno przewidzieli, że życie to nie tylko "mokre i suche"... ech, ci Jankesi, spryciarze!











W końcu wyszedłem i
było niezbyt ciepło, ale i niezbyt zimno, wiadomo, jak to w Polsce.
Więc się troszkę rozpiąłem, a troszkę nie. Chciałem kupić "Dziennik Polski", ale w ostatniej chwili zorientowałem się w pułapce i go ukradłem, ale też nie do końca, o nie!
Zostawiłem bowiem na ladzie 90 groszy. Dziennik kosztuje 1,80 więc niech się teraz kioskarka zastanawia czy go zajebałem, czy nie. Głupia baba, na pewno nie zna się na odcieniach życia.
W końcu zeszło mi na tej pracy pół dnia i zmęczyło mnie to sakramencko.
Zrobiłem więc sobie kawę, ale z letniej wody i zadzwoniłem do kolegi. Chciałem być miły, ale pamiętając o tym, że to specjalny dzień, powiedziałem mu: "Cześć stary, co słychać? Wiesz, jesteś chujem i złodziejem, ale lubię cię, dziwne co?"
Rzucił słuchawką... ależ to zero-jedynkowiec pierdolony!
I tak ten dzień jakoś szedł i szedł... w odcieniach, w szarościach, w kolorach tęczy... nie czarno-biało, o nie!
A kiedy nadeszła północ cofnąłem zegarek o 30 minut. No, bo co? W Londynie dopiero 11sta!
Dziękuję wam moi koledzy z usenetu, kolorowa mozaiko, za otwarcie mi oczu na to jaki do tej pory byłem głupi i czarno-biały!

6 komentarzy:

  1. Nie widziałam wcześniej tego postu. Jest świetny! Jestem nim tak nieprzyzwoicie zero-jedynkowo zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam ten post, nie wiem czy wprowadziłeś jakieś poprawki, ale świetny. Masz linka albo msg-id oryginału?

    OdpowiedzUsuń
  3. gdzieś był ten link... sprawdzę.
    ale teraz może być link do... tutaj:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, tak, ale chciałem kontekst zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. http://topranking.pl/1177/moj,nie,czarno,bialy,dzien.php

    Ciekawe, czyja to strona.

    OdpowiedzUsuń