Polecany post

Kurde, ale szatan!

 Każdy już wie jak popisała się głupotą aktorka - celebrytka z reklamy Play'a. Nawrzucała "kurew" na tłita, bo niby tak się pr...

sobota, 6 listopada 2021

Kurde, ale szatan!

 Każdy już wie jak popisała się głupotą aktorka - celebrytka z reklamy Play'a. Nawrzucała "kurew" na tłita, bo niby tak się przejęła tymi imigrantami masakrowanymi na granicy przez nasze wojsko. Klatka piersiowa ją z tego rozbolała. Żeby jej nie odleciały cycki z wrażenia! 

Jacy oni są  komiczni, ci celebryci, gwiazdki i inne tumany żywione tvn-em... No i są absolutnie odporni na rzeczowe argumenty, więc tu nie ma argumentowania, trzeba sobie z nich robić jaja i szydzić. No, to szydzę z niej z przyjemnością.

:)  


środa, 3 listopada 2021

Oswajanie?

 W związku z wypowiedzią pana niedorzecznika Bodnara uczynioną po niemiecku z polskim akcentem (nie do końca wdrożony on jest) trzeba zilustrować genezę tego "oswajania", na które czekamy. Ilustracja warta 1000 słów. 


wtorek, 24 sierpnia 2021

Imigranci u bram - czy to coś nowego?

Przeczytaj, co napisałem 6 lat temu. Po zmianie kilku zdań mógłbym to opublikować jako nowy wpis. To tylko pokazuje, że zdrowy rozsądek doskonale przydaje się w przewidywaniu przyszłości i identyfikacji lekceważonych problemów. Zwłaszcza zdjęcie, które załączyłem (kilkaset metrów od rzeki Bug) jest znamienne w kontekście dzisiejszego dnia.

"A więc wojna!" 
To słynne słowa radiowego spikera z 1 września 1939 roku. Bo wojna była oczywista, spadały bomby, strzelały armaty, lała się krew i maszerowały wojska. Jaka była wojna - każdy widział.

Czy tylko na tym polega wojna? Jaka jest jej definicja? To zniszczenie wroga i zawładnięcie jego zasobami ludzkimi i materialnymi. Nie ma więc konieczności tego huku bitewnego i bombardowań, o ile są inne środki.
Właśnie okazało się, że to nic nowego, te inne środki prowadzenia wojny są, a polegają na "masowej emigracji" z krajów islamu do Europy.
Natomiast Europka zachowuje się jak turysta-debil w tropikach, który pije nieprzegotowaną wodę, lub śpi bez moskitiery. Albo jak inny turysta, który obwieszony kamerami przechadza się wieczorem po 138 ulicy Manhattanu. Wszyscy wiedzą czym to się skończy, chociaż on sam, zadaje sobie potem pytanie: "jak to się mogło mi przytrafić?"

Już Rzymianie mówili: "strzeżcie się Greków niosących dary", a ci "grecy" nawet nie mają prezentów, zaś darowane im żywność i wodę porzucają w pogardzie... Oni nie przyszli po żywność, po wolność, po demokrację, a tylko po to, żeby zasiedlić, zarobić, rozmnożyć się i przejąć w posiadanie. To zwykli oportuniści.
Na początku lat 80-tych kilka tysięcy Marielitos, "uchodźców" z Kuby, którzy naszpikowani byli przez Castro przestępcami i szumowinami rozwaliło wręcz Florydę. Co się zaczęło dziać, ile padło trupów z rąk gangów i jak rozlała się fala narkomanii można wyczytać, albo zobaczyć chociaż film Carlito's Way. To była plaga. I spowodowało ją tylko kilka tysięcy kryminalistów. Teraz, nawet nie wiemy jak groźna to fala, bo terroryści nie są nastawieni na rozróby między sobą, a na zabijanie spokojnych obywateli. I nie wiemy ile tych tysięcy właśnie przychodzi, będąc entuzjastycznie witanymi przez lewackich idiotów i euro-oszołomów.

To, że granice EU nie istnieją to skandal. Zauważyłem to zresztą niedawno, na granicy z krajem reżimowym, Białorusią, gdzie zasieki są jak widać opierane na jakichś gałązeczkach, a drut zardzewiały... Co zrobimy kiedy z tego terytorium zechce do nas przyjść 200 tysięcy "kogoś-tam"? Postawimy wyższe patyczki z uschniętej brzozy? A może postawimy tabliczkę, że "uprasza się nie wchodzić"?
Wędrówka ludów, która właśnie polegała na zasiedlaniu "cywilami" obszarów Rzymu nie trwała rok, czy dwa, ale cały wiek. Rzymianie, jak dzisiejsze euro-lemingi, nawet nie zauważyli, że zostają pozbawiani ojczyzny. Nagle, któregoś dnia wszystko już było inaczej.
A wszystko zaczęło się od "emigracji/imigracji" i braku ochrony granic. Dzisiaj, przy obecnych środkach technicznych, pozbawianie nas ojczyzny może potrwać lat 15, może 20, ale bez aktywnej obrony nie więcej. I po nas.
Koniec.
Chcemy to naszym dzieciom zafundować w imię zgrywy politycznej poprawności i jakiegoś głupawego humanitaryzmu? Ja nie chcę.

piątek, 20 sierpnia 2021

Brązowe ludziki na granicy...

Co bym zrobił, gdybym był Łukaszenką? Wydaje się, że w sytuacji z podsyłanymi na granicę Polski i Litwy nielegalnymi imigrantami nastąpił pewien klincz. Z jednej strony omonowcy z pałami i bronią, z drugiej nasi żołnierze, a w środku - grupy nieszczęsnych imigrantów, ch... wie skąd, którzy przeklinają pewnie, że zapłacili nie temu, co trzeba naganiaczowi za transport. Ale, co może z tego być? W końcu, ci nieszczęśnicy zaczną się tam wykańczać. Ileż można siedzieć na polu wśród lasu z byle jakim żarciem, bez dachu nad głową? Na miejscu Łukaszenki nie robiłbym nic. Blokowałbym ich powrót na Białoruś, niezależnie od tego co się z nimi dzieje. Bo co mu kto może zrobić? Świat może mu skoczyć. Sankcje już ma, parweniuszem polityki już jest - wystarczy. Jak wykorkuje kilku imigrantów na granicy, co to zmieni? Ale Polska nie może być taka twarda. Jak zaczną się problemy i imigranci będą w prawdziwym kłopocie, to humanitarnie ich wpuścimy. No, bo co by świat powiedział? A wtedy Łukaszeneka przyśle nam ich 50 tysięcy. A Litwie 20. I będzie rechotał do bólu. 

Czy można temu zapobiec? Chyba nie. Nie ma tu dobrego ruchu, strzelać do nich przecież nie można. Ale... można ich wpuścić, a potem zapakować na pociągi i przepchać wagony na białoruską stronę, na przykład w Brześciu. Na pewno szlag ich trafi jak im wtoczy się na dworzec 10 wagonów z tysiącem Arabów. To może im odebrać ochotę do zabawy... Albo... nakarmić, napoić, zapakować w autobusy i podrzucić na inne, zaplanowane miejsca na granicy. I zrobić to samo, tylko w drugą stronę. Komu się to pierwszemu znudzi? Biedniejszemu, a baćko nie ma aż tyle kasy, żeby się w to bawić zbyt długo. Bo na pewno nie możemy po prostu tych migrantów przyjąć. To stworzy precedens, który nas pogrąży i nie będziemy mogli się przed tym obronić, czy to ze wschodu, czy z zachodu. Swoją drogą, ciekawa sytuacja... 

niedziela, 30 maja 2021

nowe memy

 Jako komentarz do obecnej sytauacji, czyli zamykania kopalni Turów, wymądrzania i udawania jakichś działań przez Hołownię, Budka i jego przywództwo, no i nieustające jaja z geriatrycznego Joe i jego przewalonych wyborów: