Polecany post

Retrowrzuta 1981 - Kto wiedział o stanie wojennym?

Lubię trzymać w szufladach i pudłach różne szpargały. Czasem są to stare listy, czasem jakieś gazety, zdjęcia. No i właśnie natrafiłem na co...

sobota, 25 lutego 2012

Jack Daniels Rostowski

Co ten człowiek mówi? A może on coś bierze doustnie, bo ostatnio taki nerwowy?


"Jacek Rostowski uważa, że podniesienie wieku emerytalnego jest naturalnym procesem, który obserwujemy w całej Europie. Gość Programu Pierwszego Polskiego Radia dodaje, że ma to związek nie tylko z kondycją gospodarczą Wspólnoty, ale również z sytuacją demograficzną w Polsce i Unii, gdzie obserwujemy starzenie się społeczeństw."

To nawet lepsze od grepsów w temacie efektu cieplarnianego. Nasze społeczeństwo postarzało się, nie dlatego, że to jakiś "naturalny proces", ale dlatego, że nie ma warunków do przywoitego życia i wychowywania dzieci, więc młodzi masowo opuścili ten Titanic.
Dlaczego przyrost naturalny wśród polskich rodzin w Anglii jest dużo wyższy niż w Polsce? Nasza średnia życia wcale też nie pnie się w górę tak oszałamiająco, dla mężczyzn w ciągu ostatnich 10 lat wydłużyła się o rok, do ok. 71 lat. Natomiast wzrost PKB w ostatniej dekadzie jest wielokrotnie wyższy od 1/70, więc skoro było z czego płacić emerytury 10 lat temu, to dzisiaj powinna to być betka. Nie zapominajmy też o ok.1,5 mln. ludzi, którzy wyjechali z Polski ostatnio; za 30 lat nie wezmą świadczeń, więc również powinno być lżej.
A może pan Jack Daniels Rostowski wie o czymś, czego my nie wiemy? Bo dlaczego zakłada, że za 30 lat nie będzie pieniędzy na emerytów? Będzie tak samo chudo jak dzisiaj? Przecież to stoi w absolutnym zaprzeczeniu do tego, co mówi potem:

"Jacek Rostowski uważa, że mamy szansę dogonić państwa Unii Europejskiej do 2025 roku. Podkreślił, że w tym czasie będziemy zarabiać tyle, co mieszkańcy pozostałych państw Wspólnoty, jednak nadal będziemy szybciej przechodzić na emerytury. Stanie się tak w przypadku podtrzymania obecnej skali rozwoju i bogacenia się państwa. Minister finansów dodał także, że nasz kraj przed 2030 rokiem będzie mógł osiągnąć poziom prezentowany chociażby przez Niemcy."

No to zaraz, zaraz, natłok tych bredni zaczyna być tak duży, że nie da się nawet odgadnąć, "co poeta miał na myśli?".
Więc, z jednej strony będzie kicha i braknie kasy na starych, w związku z czym trzeba o SIEDEM lat później przechodzić na emerytury. Potem mówi, że będzie Eldorado i że będziemy przechodzić wcześniej na emerytury? A za 19 lat będziemy na poziomie Niemiec???
No, to ja też zamówię kolejkę...

Dogonimy Niemcy??? W czym? Może w waterpolo?
Panie ministrze, jeżeli w Polsce, rok w rok będzie przyrost PKB 5%, a w Niemczech zaledwie 1% to nasze PKB zrównają się... NIGDY!
Tak, nigdy, bo ich gospodarka jest SZEŚĆ razy większa od naszej i jeden procent wzrostu ich gospodarki jest większy od 5% naszego wzrostu. Żeby to wiedzieć, wystarczy kalkulator i wiedza na poziomie liceum.
Skoro już to wszystko musiałem tu naprostować, to może ja pana zastąpię? Też lubię dużo gadać po pijaku!
Cheers!


3 komentarze:

  1. Ogólnie zastanawiająca jest biografia Vincenta. Czytałeś tę oficjalną? Prosto z GB do zarządów prywatyzowanych polskich spółek, potem doradzanie rządowi Rosji (sic), następnie w rządzie Polski...

    Jakoś nikogo ta dość zaskakująca kariera nie dziwi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muni, wywaliłeś mój wcześniejszy komentarz, czy ja nie zapisałem? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Można powiedzieć, "człowiek znikąd". Tacy zwykle są bardzo pożyteczni do pewnych zadań celowych, a potem gdzieś... roztapiają się we mgle.

    OdpowiedzUsuń