Polecany post

Też nie miałem Teleranka... {retrowrzuta}

  (z archiwaliów) To była ciekawa niedziela... mieszkałem wtedy na Staten Island, która chociaż jest częścią miasta Nowy Jork, ma się do nie...

poniedziałek, 1 lipca 2013

Panzerfaust Tusk

*Panzerfaust  (pancerna pięść) – niemiecki bezodrzutowy granatnik przeciwpancerny jednorazowego użytku.

No i co słyszymy w przemówieniu naszego fuhre... ups, premiera?
"Bądźmy jak jedna pięść!" by zaraz rezolutnie dodać: "która nie jest wymierzona przeciw komukolwiek w Polsce."
Z tego co wiadomo, pięść jest właśnie po to, żeby jej użyć wobec przeciwników. Metaforyczna pięść z kraju dziadka Tuska, panzerfaust, był nawet postrachem dla alianckich i ruskich czołgów.
Pięściami posługują się bokserzy, między innymi do walenia przeciwników po buzi. Zaciśnięte i podniesione pięści demonstrantów świadczą o chęci do siłowego załatwienia sprawy z kimkolwiek, kto po drugiej stronie...
No, ale skoro premier zaraz dodaje że nie przeciw komukolwiek w Polsce, to mamy dwie możliwości - chce komuś dowalić za granicą. Ale komu?! Wojna??? O kurde, lecę po mąkę!
Kto będzie walczył? Nasi żołnierze już nalewają drinki w Dublinie, albo sprzątają Aldiki w Rzeszy, czyżby sytuacja wyglądała jak na poniższym obrazku?  Cudowna broń, cudowna pięść? I ten przerzedzony tłumek entuzjastów...



Może jednak chodziło mu bardziej o to "komukolwiek"? Jeżeli nie przeciw komukolwiek, to po cholerę mu ta pięść? Chyba wiem, to taka projekcja, to było silniejsze od niego i wypsnęło się. Jemu chodzi o tą drugą funkcję zaciskania pięści - WYCISKANIE tego co wewnątrz.
A wewnątrz jesteś ty, obywatelu. I ja. Więc jeszcze będą cisnęli, bo tylko to potrafią. Zresztą premier to właśnie zapowiedział.
Miłych wakacji.



2 komentarze: