Polecany post

Retrowrzuta 1981 - Kto wiedział o stanie wojennym?

Lubię trzymać w szufladach i pudłach różne szpargały. Czasem są to stare listy, czasem jakieś gazety, zdjęcia. No i właśnie natrafiłem na co...

środa, 9 maja 2012

Informacje niejawne, ale jawna głupota

Telefon Lecha Kaczyńskiego...
Łączono się z niego już po katastrofie. Trzy razy, z Rosji. Ktoś grzebał i majstrował w telefonie zwierzchnika sił zbrojnych państwa NATO, jakim nominalnie przynajmniej do 10.04.2010 była Polska.
Ten ktoś odsłuchiwał wiadomości głowy Państwa Polskiego, nie będąc ani do tego upoważnionym, ani działając w "dobrej wierze".
To jest oczywiście zrozumiałe biorąc pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z Rosją i ich służbami. Cóż, taką mają robotę; grzebać, sprawdzać, włamywać się, kłamać i rżnąć głupa. To oczywiste.

Ale czemu "nasz" prokurator Seremet również rżnie głupa w unisono z kolesiami z Rosji? Tak się boi, czy może chce jakąś premię wyszarpać, a może on tylko głupi, co też jest możliwe?
Otóż orzekł on, że w telefonie głowy państwa, która właśnie zginęła na obcej ziemii nie było "informacji niejawnych".

Niech se więc Ruski poczytają, niszto słucziłos, niczjewo!
Hahaha! Panie Seremet, dla KOGO nie było informacji niejawnych?
Dla Pana? Dla Polski? Dla świata??? Czy są jakieś "jawne" informacje dla służb obcego państwa, w telefonie prezydenta Lecha Kaczyńskiego? Może pan czuje taką miłość do Rosji, że nie czuje by coś między nami mogło być "niejawne"? Pan o tym orzeka? A jakie ma pan do tego kwalifikacje? Rozmawiał pan może chociaż z jakimś generałem NATO? Z którym???

Nawet gdyby L.K. rozmawiał o sraczce kota brata, zdrowiu matki i pogodzie w Grajewie, to nie są to informacje JAWNE dla jakiegoś pieprzonego ruskiego agenta, który manipuluje telefonem!
Może panu ktoś zacznie czytać pocztę i czytać co pan tam ma "jawnego"? Myślę, że też nic złego się nie stanie, prawda?
Jak jawne, to jawne! Jakieś historie o hemoroidach, pożyczkach i co tam panu się udało kupić taniej niż zwykle... Kto u pana w domu chory... co tam tajnego? NIC!
A może, kiedy ktoś włamie się do pańskiego mieszkania i niczego nie ukradnie, bo nie ma tam ciekawych łupów, to też będzie OK?

Specjalnie dedykuję dla pana pośmiertnie wiadomość od Lecha Kaczyńskiego, zawierającą informację jawną: SPIEPRZAJ DZIADU!
Po Jerzym Millerze "twarz agenta II klasy", mamy kolejnego kabareciarza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz