Polecany post

Holandio, płać i płacz!

Teraz Holandia to już Niderlandy, czyli „ziemie nisko leżące”. Może nawet za nisko? Od stuleci świat zachwyca się pracowitością Holendrów (N...

sobota, 21 maja 2011

"Ręczna Robota"

Gdyby ktoś się interesował jak to naprawdę bywało za czasów komuny, to ta książka naprawdę nieźle ilustruje realia. Nawet takie małe "głupotki" z przeszłości, jak przeświadczenie wśród dawnych piwoszy, że piwo w brązowej butelce lepiej się "trzyma". Ja to czytam na raty, bo duża dawka wspomnień z czasów komuny działa na mnie niezbyt dobrze.
Ale dla "młodego badacza" - lektura obowiązkowa!


Dużo małych fakcików, sytuacji - perfekcyjne osadzenie w realiach. No i ta poznańska gwara - świetna książka.
Może powiedzieć - uzupełnienie filmu "Dom Zły".

UWAGA! Dopisek, po przeczytaniu całości. Książka bardzo fajna, podtrzymuję co wyżej, ale.... jest jedno ale.
Jak można napisać książkę o Poznaniu i używać lokalnej gwary, a przy tym ANI RAZU nie pada słowo "TEJ"?
"No can do", jak mówią niektórzy Jankesi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz