Polecany post

Retrowrzuta 1981 - Kto wiedział o stanie wojennym?

Lubię trzymać w szufladach i pudłach różne szpargały. Czasem są to stare listy, czasem jakieś gazety, zdjęcia. No i właśnie natrafiłem na co...

wtorek, 29 marca 2011

Sąd, jaki jest, każdy widzi

"Wyszkowski musi na własny koszt opublikować oświadczenie w TVP i TVN, w którym przyzna, że nazywając Wałęsę agentem SB, mówił nieprawdę. Nie musi jednak wpłacać 40 tys. zł na rzecz Szpitala Dziecięcego w Gdańsku-Oliwie - tego również domagał się w pozwie Wałęsa."
Te nasze sądy to jednak jest kupa śmiechu. Niby nie takie radosne jak w latach 50-tych, kiedy byle młynarczyk po 3 miesiącach szkoleń mógł kogoś skazać na śmierć, ale w świetle ilości lat edukowania tychże jurystów do efektów pracy ich mózgów, też zabawne.

Gdyby tylko jeszcze nikt nie cierpiał, a triumfowała prawda...
Ale nie triumfuje. Wyszkowski ma udowadniać coś, co jest powszechną wiedzą??? To znaczy, wszystko co pochodzi z IPN-u i relacji świadków to lipa i kłamstwo? No to już - rąbać sprawy karne! Czyli, sąd, który tak w rzeczywistości gówno wie, zarzuca instytucji państwowej powołanej do badań historycznych kłamstwo i fabrykacje?
A czemuż to? Na jakiej podstawie? 

Czyż to nie sam Wałęsa oświadczał publicznie, że podpisywał jakieś ŚFYSTKY? Nie tłumaczył się kolegom, czemu stał w oknie komendy milicji, itp, w 70 roku?
To nie fotokopie jego akt można zobaczyć w internecie? Niewinny człowiek ma się sądowi więc tłumaczyć i coś udowadniać?

Jeżeli napiszę w blogu, że mnie milicja spałowała na koncercie SBB w 1976 roku, to będę musiał to udowadniać, bo może mi jakiś Kiszczak sprawę założy? No, bez JAJ!
Co za tupeciarstwo i chamskie zagrywy rodem z czasów komuny, jakieś ministerstwo prawdy wyrasta na tym chorym ciałku III RP.

Pytanie głębsze jest takie - skąd się ten "niezawisły w głupocie" sąd wziął i czy przewalają ordynarnie, lecz bezinteresownie, czy może jakoś jednak ktoś im pomaga dochodzić do cennych wniosków?

Może najpierw sądownictwo powinno nam wszystkim UDOWODNIĆ, że nie jest UMOCZONE, że te dyplomy i dyplomiki wypracowane w latach 70-89 to tylko i wyłącznie za scholastyczne umiejętności?

Udowodnijcie więc nam, narodowi, że tak, zlustrujcię się. Najpierw pokażcie, że jesteście czyściutcy, a potem przylepiajcie gówno, wyroki i grzywny na uczciwych ludziach. 

Nasz wielki problem to odpuszczenie tematu lustracji - ta czkawka się nie skończy jeszcze przez 20 lat. 
No, chyba,  że w końcu zawita nowa, Czwarta Rzeczpospolita i przeczyści te zasyfione stajnie Augiasza pełne agentów, agencików, lizusików, znajomych z "organizacji", z "firmy", dzieci esbeków i innych kauzyperdów od urabiania prawdy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz