Polecany post

Też nie miałem Teleranka... {retrowrzuta}

  (z archiwaliów) To była ciekawa niedziela... mieszkałem wtedy na Staten Island, która chociaż jest częścią miasta Nowy Jork, ma się do nie...

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Dodatek do "Matka, jest tylko jedna"

Kilka osób spytało mnie, czemu w tytule po słowie "Matka" jest przecinek.
Zapomniałem się do tego odnieść w tekście, a to właśnie kluczowy greps! Otóż, za czasów komuny był taki kawał:
Nauczycielka zadała dzieciom wypracowanie w temacie "Matka jest tylko jedna". No i dzieci napisały lepiej lub gorzej, ale Jasio miał coś specjalnego do opowiedzenia:
"U nas, od rana była impreza. Było kilku wujków u mamusi, troszkę pili, hałasowali,  no i w pewnej chwili mama wali w ścianę, co znaczy że mam przyjść. No, to przychodzę i pytam, czego mama potrzebuje?
Mówi mi, żebym przyniósł z lodówki dwie połówki czystej, no to idę, otwieram lodówkę, ale nie ma! No to krzyczę:
MATKA, JEST TYLKO JEDNA!"

I to był mój powód na taki sposób zapisania tytułu, do czego nie odniosłem się w tekście, zakładając, że każdy zna ten stary kawał...

Ale to jednak inna epoka, chociaż jak widać, nie wiadomo co lepsze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz