Polecany post

Retrowrzuta 1981 - Kto wiedział o stanie wojennym?

Lubię trzymać w szufladach i pudłach różne szpargały. Czasem są to stare listy, czasem jakieś gazety, zdjęcia. No i właśnie natrafiłem na co...

niedziela, 20 kwietnia 2014

Cykliczny wysyp idiotów, czyli Nowa Prawica

Nasz kraj to chodzący przykład cykliczności zjawisk świata tego.
Cyklicznie podbijamy i cyklicznie nas podbijają. Wzniecamy cyklicznie powstania, które przegrywamy i wygrywamy; jesteśmy cyklicznie postrzegani przez Żydów jako cmentarz, albo jako ziemia obiecana, w zależności od kursu szekli, a przez Europę postrzegani jako fajni i waleczni ludzie, albo antysemici i właściciele obozów koncentracyjnych. I tak to leci we wszystkim.
W naszych sprawach "wewnętrznych", nie sposób nie zwrócić uwagi na fenomen cyklicznego wysypu idiotów, którzy nagle zaczynają wierzyć (i to bez wyraźnego powodu) przeróżnym politycznym hosztaplerom i udzielają stadnie poparcia - w prawie religijnym amoku - osobom fałszywym, głupcom, zdrajcom i kanciarzom, a może i gorzej...
Najpierw zaczęli ludziska, na jeszcze nieuklepanych dobrze mogiłach AK-owców, kochać Stalina. No, nie wszyscy, ale były stadne płacze i jęki kiedy wykorkował ten skurwiel. Potem była ekstaza, kiedy stary komuch Gomułka zaczął swoje chłopskie gadki w Poznaniu, w 1956 roku, po... antykomunistycznym zrywie. Kolejny cykl zmiótł Gomułkę (który sam w życiu miał te cykliczne okresy sławy i hańby) i zapłonęły komitety. W efekcie, ludność powitała z ulgą nowego komucha, Gierka, który odbudował i obsadził komitety swoimi komuchami, znów na pewien okres i domyślamy się, że cykl dopełnił się wkrótce i już nie był on dobrym "pierwszym". Wtedy pojawia się pracownik fizyczny, praktycznie wtórny analfabeta, który nie potrafi odczytać z kartki kilku zdań i oczywiście zawojował dusze Polaków, którzy zaczęli już wtedy zdradzać wyraźnie podobieństwo do lemingów. W międzyczasie była przerwa dla generała J., który też wytworzył chmurę poparcia dla siebie i nawet dzisiaj jest przez większość lemingii poważany i akceptowany.
Potem szło szybciej, cykle z około 10 letnich skróciły się, najpierw zauroczenie komuchem (znów? haha!) Kwaśniewskim, potem kilka lat rozterki i wybucha kult PO. Lemingoza dostaje skrzydeł. Euforia głupoty i chamstwa sięga zenitu. 'Kto nie skacze, ten nie z Tuskiem", no i skakali wszyscy. Kradło też się nieźle i dawało zarobić swoim.
Nagle, kilka lat temu, pojawia się absolutny hosztapler, kanciarz i cham - Palikot - i oczywiście zdobywa poparcie ponad 10%  naszych mózgowców - Kowalskich.
No i teraz... mamy kolejny cykl oszołomstwa! Zabłysła nam jak supernowa gwiazda superstarego kawalarza, Janusza Korwin-Mikke. Facet ma poglądy ekonomiczne zbliżone do roku 1880, lubi troszkę pedofilów (byle nie gwałcili, podmacać mogą), chłostę w szkołach, nie lubi kiedy głosują kobiety, szanuje prawa do emerytur dla esbeków i chciałby w Polsce kontynuacji Królestwa Polskiego jako części Imperium Rosyjskiego.
Popieprzony? No, masz... Popierany? No, masz! To idol! Ciepłe bułeczki, celebra i kaznodzieja. Masy idiotów wpadają w amok powtarzając w kółko pięć zdań - sloganów "programu", który nie zmienia się od 20 lat. Niższe podatki i likwidacja koryta, ale jak sam twierdzi, zamierza z koryta czerpać, bo czemu nie?
Kto normalny może poprzeć taki program? Normalny - nikt. Ale skoro mamy tabuny wyznawców nowego "guru", oznacza to, że weszliśmy w nowy cykl wysypu idiotów i oby nie było ich tylu, co z "miotu" PO, bo nasze biedne państwo tego nie przetrzyma. A więcej o JKM i co o nim można sądzić: http://xiezyc.blogspot.com/2012/05/korwinoza.html

2 komentarze:

  1. Akurat podczas komunistycznych, czy raczej socjalistycznych rządów, Polska jako tako się rozwijała. Dzisiaj dziesięciopiętrowe betonowe bloki mieszkalne napawają obrzydzeniem, ale to był jakiś krok naprzód względem drewnianych chałup. Poza tym pracy nie brakowało. Autor narzeka na fanatyzm i podążanie za "trendami", a sam rzuca w co drugim zdaniu "komuchem", jak to zresztą jest teraz w modzie. Wszystko co złe to wina socjalistów. Trochę dystansu by się przydało do pewnych spraw.
    Poza tym, nie mogę zgodzić się z poparciem dla Palikota - nigdy nie był, nie jest i zapewne nie będzie popularny, a to ze względu na brak sensownego programu i fakt, że on sam tańczy tak, jak mu to sprzyja. Dawno temu reprezentował prawicowców - dzisiaj legalizację trawy (co jest chyba jego najistotniejszym postulatem, no rany). Poza gimnazjami raczej nikt go nie popiera - bo i po co?
    Nowa Prawica to również ruch popularny wśród czternastolatków - bo jak inaczej wytłumaczyć to, że w internecie jego zwolenników jest mnóstwo, a w praktyce w wyborach od 20 lat JKM otrzymuje... 0,5 procenta?
    Jeśli szukać winnych za to, jakim bagnem jest teraz Polska, trzeba rzucić okiem na prawicowe partie i ich "dokonania". Konkordat, religia w szkołach, dyskryminacja innych narodowości, orientacji seksualnych, jakichkolwiek innych "odstępstw od normy"... Teraz dodatkowo wzywanie egzorcysty do sejmu (to był sejm? Chyba tak, ale głowy nie dam - liczy się fakt).
    Zdewociały naród nie jest efektem socjalizmu, który z założenia dąży do zneutralizowania ingerencji religii w państwo. On został wykorzystany jak marionetki przez Watykan i USA, by obalić blok wschodni. A teraz po latach wszyscy odczuwamy tego skutki. I to właśnie są owe lemingi.

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę skomentować, że wszystkie państwa się rozwijały. Belgijska wieś przed wojną nie wyglądała świetnie, nie mówiąc o włoskiej, czy Hiszpańskiej. Bloki z płyty stawiało się wszędzie i nie było to, jak sprzedawano ludziom, zdobyte przez socjalizm. Palikot - oczywiście, nie będzie i nie miał poparcia jak Gierek, czy Gomułka, czy Tusk, ale chodzi mi o mechanizm i typ człowieka - krętacz, zgrywus, pajac i nagle ma 11% głosów. Skąd? Podejrzewam, że część z nich głosuje teraz na NP. Konkordat chyba nikogo nie wysłał do lagru, a religia to całkiem dobry przedmiot - to cała filozofia i w społeczeństwie takim jak nasze powinno się tego uczyć. Nie ma przymusu wysyłania dzieci. I ostatnie... GDZIE ktoś dyskryminuje pederastów, czy lesbijki? Zawsze byli i są. Mają się świetnie. Chyba nie ma drugiego kraju w którym komunista, trans, przebrany za babę zostaje wybrany do Sejmu. To jest dyskryminacja? Proszę nie opowiadać bzdur z lewackich uloteczek.

    OdpowiedzUsuń